Gaz łupkowy w Polsce

Medialna historia gazu łupkowego w Polsce, w odróżnieniu od historii geologicznej, jest dość krótka. Rozpoczęła się ok. dwa lata temu artykułami prasowymi, które wieściły nam w niedalekiej przyszłości rolę mocarstwa gazowego Europy. Szacunki polskich zasobów gazu łupkowego były różne, ale praktycznie zawsze podawano wartości powyżej 1 biliona m^3 gazu. To dużo. Ba, w stosunku do wielkości Polski i jej potrzeb to bardzo dużo. Nic dziwnego, że tak ogromne liczby rozpalały wyobraźnię nie tylko polityków. Ach, te sny o potędze… Po tylu latach upokorzeń, po rozbiorach, po wojnach światowych, po Jałcie i pięćdziesięciu latach chodzenia w komunistycznym kaftanie uszytym przez wujka Stalina nagle znowu będziemy potęgą jak kilka wieków temu!

Mniej więcej rok temu otwarty został nowy rozdział w medialnej historii gazu łupkowego. Można go streścić słowami „apokalipsa środowiskowa”, a scenariusz pisany jest na podstawie prasowych i telewizyjnych dosniesień z USA, kolebki branży wydobywczej shale gas. W prasie zaczęły pojawiać się artykuły o zatruciach zasobów wody pitnej, o zdewastowanych połaciach ziemi, lasów i łąk. Kulminacją paniki była emisja filmu „Gasland” i od tamtej pory… nic już nie jest tak jak kiedyś🙂

Obecnie dzięki mediom nawet szewc czy dyrektor fabryki pompek rowerowych znają się na gazie łupkowym (to był sarkazm). W społeczeństwie rysuje się podział na dwa obozy. „Prołupkowcy” mówią o uniezależnieniu się od rosyjskiego gazu, o potędze gazowej i potencjalnych możliwościach eksportu gazu, o nowych miejscach pracy, rozwoju technologii itd. „Antyłupkowcy” mówią o dewastacji środowiska, o rozdawanie za bezcen naszych zasobów obcym koncernom i współczesnym niewolnictwie pod amerykańskim butem, itd. Charakterystyczne w tym wszystkim jest to, że w Polsce praktycznie nie prowadzi się merytorycznej dyskusji na ten temat. Odnoszę wrażenie, że głosy fachowców z branż geologicznej, wydobywczej i eksploatacyjnej są tłumione medialną papką. Zdjęcia i migawki telewizyjne ukazujące rzekomo ogromne zniszczenia są przez przeciętnego Kowalskiego lepiej przyswajalne niż rzeczowa wypowiedź specjalisty. I to stało się impulsem do założenia niniejszego bloga. Moim celem jest przedstawienie faktów, o których w Polsce niewiele się mówi. Spróbuję odkłamać wiele mitów na temat szkodliwości eksploatacji złóż gazu łupkowego. Wiem, że przez moje wpisy zostanę zaliczony do grona „prołupkowców”, jednak od większości z nich odróżniać mnie będzie merytoryczne podejście i zero tolerancji dla medialnego bełkotu.

Posted on 26 Kwiecień 2011, in Gaz łupkowy w Polsce. Bookmark the permalink. 3 komentarzy.

  1. Trzymam kciuki za przyszłość bloga oraz życzę konsekwencji w jego prowadzeniu i obalaniu mitów kreowanych przez przeciwników gazu łupkowego🙂

  2. ..w naszych mediach nie ma przeciwnikow wydobycia gazu lupkowego..jest tylko belkot „prolupkowcow”..nawet pomijajac efekty wplywajce na srodowisko to wszystkie fakty wskazuja na bezmyslnosc lub lapowkarstwo wladz – przykladowe 50gr za 1000m3 dla samorzadow to jakas kpina..bezprzetargowe rozdawanie koncesji za bezcen..przyszlosc energetyki Polski to lupki i atom..szkoda gadac..

  3. Hey there, I think your site might be having browser compatibility issues.

    When I look at your blog in Firefox, it looks fine but when
    opening in Internet Explorer, it has some overlapping. I just
    wanted to give you a quick heads up! Other then that, fantastic blog!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s