Profesor czasem też się myli

wiercenia-TeksasKilka dni temu w wielu portalach internetowych pojawił się artykuł-wywiad z profesorem Marianem Harasimiukiem z UMCS w Lublinie. Jest on szefem Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery, więc temat złóż gazu łupkowego i jego eksploatacji nie powinien być mu obcy. Cały artykuł dostępny jest na łamach m.in. Wirtualnego Nowego Przemysłu, a ja pozwolę odnieść się do kilku fragmentów wypowiedzi pana profesora. Martwi go przede wszystkim wpływ eksploatacji gazu łupkowego na środowisko i lokalny krajobraz.

Do odwiertu musi być droga dojazdowa, zbiornik na wodę, którą trzeba pompować, wydobywać z powrotem na powierzchnię i oczyszczać. Do tego dochodzą urządzenia, które będą odbierały gaz, uzdatniały go i kierowały do sieci.

Wypisz wymaluj technologia wydobycia gazu ziemnego ze złóż konwencjonalnych, znana i stosowana od dziesięcioleci. Z małym wyjątkiem – zbiornik wody na potrzeby szczelinowania, lub autocysterny, jeśli lokalne warunki nie pozwalają na wybudowanie zbiornika ziemnego. Jeśli to jest zarzut pana profesora, to ja proponuję wycieczkę na Podkarpacie. Mamy tam wiele kopalni gazu ziemnego i jak dotąd nikt nie przejawia z tego tytułu obaw. Dzięki temu 1/3 konsumowanego gazu jest pochodzenia krajowego, lokalni mieszkańcy mają pracę, a o katastrofie ekologicznej czy zdewastowanym krajobrazie Podkarpacia nikt nie słyszał.

W USA eksploatację gazu łupkowego prowadzi się przeważnie na obszarach słabo zagospodarowanych, pustynnych, półpustynnych. „Ale tam gdzie jest duża gęstość zamieszkania, na przykład w dolinie Delaware, miejscowa ludność protestuje przeciwko pracom eksploatacyjnym”

A Pensylwania, panie profesorze? Jej gęstość zaludnienia jest zbliżona do Polski. Ludzie mają odwierty gazowe na własnych polach, w bliskim sąsiedztwie domostw. Ba, sami się na to zgadzają. Protestują nieliczni, przede wszystkim eko-aktywiści. Gdyby popierała ich większość mieszkańców, to nie powstałoby tyle odwiertów na prywatnych polach.

Problemem na Lubelszczyźnie będzie też – jego zdaniem – niedostatek wody. Do szczelinowania, eksploatacji i obsługi wierceń potrzebne są jej duże ilości. „Jeden otwór to jest zapotrzebowanie na wodę kilkutysięcznego miasteczka. Na Lubelszczyźnie rzeki są słabo zasobne, nie ma żadnego dużego zbiornika wodnego, natomiast są wysokiej jakości wody podziemne. Z nich w całości korzystają mieszkańcy Lublina. „Trzeba skalkulować, czy opłaca się ich użycie do celów technologicznych”

No tak, niewiedza lub manipulacja. Duże liczby zawsze wywołują emocje, zwłaszcza gdy nie można ich wielkości z niczym porównać. Ale ja to zrobię. Wykorzystam dane z opracowania Państwowej Służby Hydrogeologicznej pt.: Struktura poboru wód podziemnych w Polsce [.pdf] z 2009 roku. W rozdziale 6 Struktura użytkowania wód podziemnych w ramach poboru rejestrowanego znajdziemy informacje dotyczące rejestrowanego poboru wód podziemnych w latach 2000 – 2005 dla województwa lubelskiego (strona 114). Zerknijmy na najnowsze dane z 2005 roku:

pobor wod lubelskie 2005

Rys.1. Rejestrowany pobór wód w lubelskiem.

Roczny rejestrowany pobór wód podziemnych wyniósł 112 313 tys. m^3. Wykorzystując informacje z rozdziału 5.4 dotyczące stopnia wykorzystania dostępnych zasobów wód podziemnych ustaliłem, że stopień ten jest zmienny w zakresie od 1,7% do 22,7%, w zależności od jednolitych części wód podziemnych (JCWPd) w obrębie województwa lubelskiego. Do dalszych szacunków przyjmę bardzo pesymistyczny średni stopień wykorzystania wód podziemnych na poziomie 20% dla całego województwa. Stąd całkowite dostępne zasoby wód podziemnych wyniosą ok. 561 565 tys. m^3.

Zakładając, że na wykonanie jednego odwiertu wraz z jego szczelinowaniem potrzeba 20 tys. m^3 wody, to 57 odwiertów w ciągu roku wymaga 1 140 tys. m^3 , co stanowi dopiero 1% rejestrowanego poboru przez wszystkie sektory gospodarki województwa i 0,2% całkowitej dostępnej ilości wód podziemnych. Zatem co z tego, że ilość zużywanej wody będzie szła w setki tysięcy litrów, skoro w porównaniu do innych obszarów działalności człowieka będzie to nadal znikomy procent. Pan profesor powinien sobie zdawać sprawę także z tego, że w odróżnieniu od pozostałych sektorów zapotrzebowanie na wodę przez firmy wiertnicze jest jednorazowe. To tym bardziej wskazuje na to, że prace poszukiwawcze i udostępniające złoża gazu łupkowego nie będą miały znacznego wpływu na gospodarkę wodną.

Ponadto – jak dodał – trzeba będzie wybudować oczyszczalnie ścieków i rurociągi czy rowy, którymi woda z otworów eksploatacyjnych będzie odpływała, a to oznacza przebudowę całej infrastruktury.

Oczyszczanie ścieków i związane z tym nakłady to zmartwienie firm wydobywczych. To one będą ponosić koszty utylizacji odpadów a nie lokalne samorządy, zgodnie z polskim prawem. Ponadto nie ma mowy o żadnych rowach i odpływach. Wszelkie ścieki są ponownie zatłaczane do złoża, albo utylizowane.

Zdaniem Harasimiuka nie da się jeszcze dzisiaj przewidzieć, jak się będzie zachowywał górotwór po wyeksploatowaniu gazu z głębokości 2,5 do 4 km. Przywołał przykład kopalni w Bogdance, gdzie węgiel wydobywany jest z mniejszej głębokości – około kilometra. Tu uczeni przewidzieli skutki związane z osiadaniem terenu. „Tworzą się niecki o głębokości od 1/3 do 2/5 grubości warstwy wyeksploatowanej. Powstają bagniska, zalewy”

Tutaj pan profesor przesadził. Porównywanie do kopalni węgla kamiennego jest, łagodnie mówiąc, nietrafione. W górnictwie gazowym nie kopie się podziemnych tuneli i chodników. Nie ma żadnych znanych przypadków osiadania terenu po zakończonej eksploatacji złoża gazu ziemnego. Zastanawiające jest, że takie słowa wypowiada profesor, szef Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery uczelni wyższej!

Ech… śmieszno i straszno. Śmieszno, bo profesor geolog bzdury wygaduje. Straszno, bo niejeden laik będzie go cytował podpierając się profesorskim autorytetem. Koń by się uśmiał, gdyby usłyszał, że tak w Polsce wygląda merytoryczna dyskusja o gazie łupkowym.

Posted on 20 Czerwiec 2011, in Fakty i mity o gazie łupkowym and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarzy.

  1. Autor się zagalopował pisząc że 2% to mały odsetek chemii rozpuszczonej w wodzie. Jest takie powiedzenie kłamstwo duże kłamstwo i statystyka.
    A przy tej skali czyli 20 mln litrów wody na odwiert ze szczelinowaniem wypada 200 tys litrów czystej chemii!!!.
    Przy odwiercie poszukiwawczym to „zaledwie” około 700 000 litrów wody i Policzcie sami ile chemii. Warto podkreślić że ta chemia jest zupełnie NIEBIODEGRADOWALNA i zanieczyszcza miejsce na setki lat. Więc jeżeli puści cement, lub struktury geologiczne pozwolą na migrację na powierzchnię to żegnaj wodo i glebo.

    • „Autor się zagalopował pisząc że 2% to mały odsetek chemii rozpuszczonej w wodzie. Jest takie powiedzenie kłamstwo duże kłamstwo i statystyka.”
      Czy kolega rozumie znaczenia słowa „odsetek”? I jaką wartość ma mały odsetek wg ciebie?
      „A przy tej skali czyli 20 mln litrów wody na odwiert ze szczelinowaniem wypada 200 tys litrów czystej chemii!!!
      Przy odwiercie poszukiwawczym to „zaledwie” około 700 000 litrów wody i Policzcie sami ile chemii.”
      Ach te duże liczby, czasami ich ogrom poraża ludzi. Czy kolega wie jaka jest dzienna produkcja i zużycie chemikaliów przez polskie zakłady azotowe, rafinerie i resztę przemysłu chemicznego? A może lepiej nie wiedzieć, bo te liczby przyprawią jeszcze o zawał serca…

  2. Ile bierzesz lobbysto Chewronu za wypisywanie tych bzdur? Na wydobycie należy patrzeć w skali jaka ono przyjmie, jeśli do jednego otworu zatłoczy się 100 000 litrów chemikaliów, do przy 100 000 otworów otrzymamy liczbę, 10 000 000 000 litrów, czyli ok 10mln m3 toksycznych chemikaliów. Tak to prawda, to wielkie liczby, dlatego nie można pozwolić na wydobycie tego syfu, chyba że znajda się bezpieczniejsze technologie za te 10-20 lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s