Gasland – mity i kłamstwa – cz.1

gasland debunkedW ostatnich miesiącach w polskim internecie karierę robi film Gasland. Internauci reklamują go na wielu forach jako ostrzeżenie przed eksploatacją złóż gazu łupkowego, która ma podobno spowodować w Polsce katastrofę ekologiczną. Mało kto próbuje zgłębić temat, niewiele osób posiada choćby podstawową wiedzę o eksploatacji złóż gazu ziemnego. Powoduje to narastanie ogromnej ilości mitów i najzwyklejszych kłamstw, których źródłem jest właśnie film Gasland. Nie oceniam filmu od strony artystycznej (posiada taką?), szczerze mówiąc mam to w nosie. Jeśli jednak spojrzeć na niego pod kątem prawdy i zgodności z rzeczywistością, to okaże się, że dzieło Josh’a Fox’a należy sklasyfikować jako film fantasy. A że jest to w dodatku dokument a nie film fabularny, to w moim prywatnym rankingu zajmuje honorowe miejsce gniota.

W tym wpisie oraz w kilku następnych będę systematycznie wytykał mity i bzdury, jakie Gasland wniósł w dyskusję o gazie ziemnym. Wskażę ewidentne kłamstwa i manipulacje Josh’a Fox’a oraz brak jakiejkolwiek wiedzy o poszukiwaniach i wydobyciu węglowodorów. Myślę, że dobrym początkiem będzie omówienie kwestii ochrony środowiska z punktu widzenia regulacji prawnych.

Jednym z głównych zarzutów stawiany w filmie Gasland jest rzekomy brak regulacji prawnych procesu szczelinowania hydraulicznego. Chodzi przede wszystkim o tzw. „Halliburton loophole”, czy wyłączenie szczelinowania hydraulicznego spod działania ustawy Safe Drinking Water Act (SDWA). Jest to federalny akt stworzony w celu ustanowienia prawnych ram zapewniających odpowiednie standardy dla zasobów wody pitnej (w tym wody pobieranej z podziemnych warstw wodonośnych). W tym kontekście chodzi o to, że szczelinowanie hydrauliczne, jako proces polegający m.in. na wprowadzeniu do górotworu niebezpiecznych substancji, nie podlega regulacji SDWA.

Po pierwsze szczelinowanie hydrauliczne nigdy nie podlegało pod SDWA od czasu jej uchwalenia w 1974 roku [.pdf]. Nie można zatem wyłączyć spod działania tej ustawy czegoś, co nigdy pod nią nie podlegało. Po drugie, nie oznacza to, że sam proces odbywa się poza jakąkolwiek kontrolą. Z SDWA związany jest ściśle program Underground Injection Control (UIC), który opisuje wymagania i zabezpieczenia jakie trzeba spełniać, aby móc zatłaczać niebezpieczne substancje pod ziemię. I pod to podlega szczelinowanie hydrauliczne, w szczególności jeśli chodzi o płyn szczelinujący, który pozostaje w złożu. Więcej informacji na stronie The Enviromental Protection Agency (EPA).

Poza SDWA/UIC istnieje jeszcze szereg federalnych i stanowych regulacji odnoszących się poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego, tj. od rozpoczęcia prac do fazy eksploatacji i jej zakończenia [.pdf].Tabela poniżej przedstawia szczegółowy wykaz aktów federalnych, stanowych oraz instytucji monitorujących prace związane z gazem łupkowym na przykładzie Pensylwanii (źródło: Commonwealth Foundation):

Pennsylvania regulators

Sama EPA przyznaje, że stanowe prawa wystarczająco dobrze regulują proces szczelinowania hydraulicznego (za: EPA Official: State Regulators Doing Fine on Hydrofracking),

State regulators are doing a good job overseeing a key natural gas production technique called hydrofracking and there’s no evidence the process causes water contamination (…)

a federalne i stanowe instytucje potwierdzają, że szczelinowanie hydrauliczne jest procesem bezpiecznym dla środowiska (Alabama, Nowy Meksyk, Ohio, Pensylwania, Teksas [.pdf]).

Ciąg dalszy: Gasland – mity i kłamstwa – cz.2.

Posted on 27 Czerwiec 2011, in Fakty i mity o gazie łupkowym and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 29 komentarzy.

  1. W jaki sposób kontroluje się „głębokość” szczelinowania? Skąd pewność, że mikropęknięcia nie będą na tyle „długie”, że przebiją się do leżących wyżej warstw wodonośnych zasilając wody podziemne płynem do szczelinowania? W jaki sposób można to kontrolować? Chyba nikt rozsądny nie zakłada jednorodności warstwy iłów i bierze pod uwagę występowanie lokalnie obszarów o łatwiejszej perforacji.

  2. W prawdzie nie o gazie ale o czymś co miało być nieszkodliwe w karzydym etapie wydobycia.
    Pewnie te fimy to też amatorka

  3. Jest oczywiste i przebadane że metan pojawia się w ilościach kilkadziesiąt razy większych w pobliżu wiertni niż kilka kilometrów dalej. Autor pisze artykuły mało obiektywne i nie wyważa głosów za i przeciw.

  4. W ubiegłym roku w wyniku zachłnności człowieka wody Zatoki Meksykanskiej zatruto na niespotykaną skalę. Okłamuje się społeczeńtwa, że skażenie już usunięto ale to tylko kolejne kłamstwo, by uśpić czujność ludzką. Trucizny wydostały się z prądami morskimi na cały glob. Wydobycie gazu łupkowego jest najprostszym sposobem do zatrucia tym razem wód gruntowych, bo zawsze może soś się nie udać; wszędzie zdarzają się wypadki, także w górnictwie ale sama tylko Ewentualność zatrucia wód podziemnych powinna stanowić już wystarczającą barierę dla pozyskiwania gazu z łupków.

    • Obawiam się, że pana madralińskiego nie przekonasz. Po kwestie zagrożenia skażeniem zostały przćmione przez wizję dolarów, które mamy na tym całym procederze niby zarobić. Wydobywanie gazu łupkowego na skalę przemysłową wiąże się z powstaniem tysięcy odwiertów. Zagrożenie dla środowiska i wód gruntowych może wystąpic na wielu etapach całego procesu.
      1) Środowisko zanieczyszczane jest na etapie produkcji chemikaliów używanych w procesie szczelinowania
      2) Wypadek może się zdazyć podczas transporty chemikaliów. Po naszych drogach będą krążyły tysiące cystern z niebezpiecznymi chemikaliami a o wypadki nie trudno.
      3) Wycieki mogą nastąpić podczas wtłaczania wody z chemikaliami właściwie na dowolnej głębokości, również na głębokości wód gruntowych.
      4) Wmawia się nam, że wtłacza się wode na duze głębokości, ale jeśli mamy do czynienia z uskokami poziomymi to woda i tak wypłynie na powierzchnię.
      5) Wraz z rozszczelnianiem skał, uwalnia się z nich opróczgazu masę innych substancji stanowiących powazne zagrożenie dla środowiska, między innymi radioaktywny Rad.
      6) Podczas szczelinowania bardzo duża część gazu ucieka do atmosfery zwiększając efekt cieplarniany. metan jest dużo silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla, którym tak nas na około straszą.
      7) Woda która jest wydobywana po szczelinowaniu jest silnie zanieczyszczona dodatkowymi związkami które były w skale i na dobrą sprawę nie wiadomo co z nią zrobić. Przechowywanie tak duzych ilości skażonej wody wydaje sie mało praktyczne. Obawiam się, że w naszych warunkach może wylądować gdzieś w rzece. Nawet jesli żwiadomie nie będziemy wylewać tej wody, to i tak może zdazyć się jakiś wypadek, który spowoduje że ta woda trafi do środowiska.
      8) Jeden odwiert wystarcza na przeprowadzenie do ośmiu procesów szczelinowania, tak więc dużej ilości gazu z jednego odwiertu nie uzyskamy. Stąd też konieczność robienia dużej liczby odwiertów.

  5. Pedro
    i oczywiście tylko przez nieuwagę zapomniałeś podać dowody na swoje rewelacje, tak?
    PS. Cysterny z chemikaliami każdego dnia w tysiącach sztuk przemierzają polskie drogi i linie kolejowe.
    PS2. Zapoznaj się najpierw z technologią wierceń tu:
    https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/05/15/ochrona-wod-podziemnych-w-trakcie-szczelinowania-hydraulicznego/
    i tutaj:
    https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2012/01/23/z-wizyta-na-odwiercie-gazu-lupkowego-material-tvg-9/

    • To, że już krążą na naszych drogach cysterny z chemikaliami nie oznacza że pragniemy ich mieć tysiące kolejnych.

    • A jakiś sensowny argument przeciwko? Te cysterny nie będą tworzyły ciągłego ruchu na drogach. Nie staną się stałym elementem okolicy, w których odbywać się będą wiercenia.
      Taka analogia: na czas Euro 2012 zwiększy się w kilku miastach ruch samochodów na drogach. Czy ktoś przeciw temu protestuje?

    • Nie wiem czy ciebie przekona jakikolwiek sensowny argument. Sam siejesz propagandę a wszystkich pytasz o argumenty. Analogia do Euro 2012 jest nietrafiona, gdyż samochody wożące ludzi na Euro 2012 nie będą przewozić toksycznych substancji. Jeśli chodzi o stały element krajobrazu, jaki będę tworzyć ciężarówki z chemikaliami to proponuję obejrzeć film

      Ale oczywiście napisze pan, że to propaganda tych parszywych ekoterrorystów. Jak ładnie nazywa się ludzi, którzy martwią się o to, że bezmyślnie zanieczyszcza się nasze wspólne środowisko.

    • Widzę Pedro, że nie masz nic oprócz propagandowych filmików. Masz jakieś dowody? Jakieś opracowania EPA, jakieś dokumenty stanowych organizacji środowiskowych? Tak się dziwnie składa, że tylko twórca Gaslandu i ludzie występujący w tym filmie określają wydobycie gazu łupkowego jako wielkie zło. O manipulacjach i głupotach tego filmu napisałem w 3-częściowym cyklu: https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/06/27/gasland-mity-i-klamstwa-cz-1/
      Zapoznaj się z jego treścią zanim ponownie zalinkujesz tutaj do gaslandowych bredni.

      I ja wiem i ty wiesz, że żadnych dowodów nie przedstawisz, bo takich nie ma.

  6. Do poniższej dyskusji na tym forum, dodam jeszcze, że ‚eksperci’ firmy BP przed katastrofą w Zatoce Meksykańskiej twierdzili, że wydobywanie ropy z dna morza jest bezpieczne a technologia jest już od wielu lat używana i w pełni sprawdzona. Niezależnie od tego co głoszą zwolennicy wydobywania gazu łupkowego w Polsce, pompowanie ogromnych ilości wody w ziemię wraz z toksycznymi chemikaliami (a tu nikt nie zaprzeczy, że mamy do czynienia z toksycznymi i bardzo niebezpiecznymi substancjami) musi wiązać się z poważnym ryzykiem dla środowiska naturalnego. W przypadku jednego odwiertu, możemy mówić o kalkulowanym ryzyku (brr. co za wstrętne określenie, szczególnie dla okolicznych mieszkańców). Wydobycie gazu na skalę przemysłową wiąże się jednak z powstaniem tysięcy odwiertów a tu, prawem wielkich liczb i praw statystyki tylko czekać aż dojdzie do mniej lub bardziej poważnych incydentów. Przykład zatoki meksykańskiej pokazuje, że nie ma sprawdzonych technologii. Już sama produkcja tych chemikaliów nie jest obojętna dla środowiska a co dopiero ich pompowanie w ziemię (nawet jeśli miałyby być to duże głębokości).
    Możemy powiedzieć, że energia słoneczna lub wiatrowa są stosunkowo nie uciążliwe dla środowiska ale nie wydobycie gazów czy ropy.

    • Do poniższej dyskusji na tym forum, dodam jeszcze, że ‘eksperci’ firmy BP przed katastrofą w Zatoce Meksykańskiej twierdzili, że wydobywanie ropy z dna morza jest bezpieczne a technologia jest już od wielu lat używana i w pełni sprawdzona.
      I co, zlikwidowano resztę platform wydobywczych na świecie?

      Niezależnie od tego co głoszą zwolennicy wydobywania gazu łupkowego w Polsce, pompowanie ogromnych ilości wody w ziemię wraz z toksycznymi chemikaliami (a tu nikt nie zaprzeczy, że mamy do czynienia z toksycznymi i bardzo niebezpiecznymi substancjami) musi wiązać się z poważnym ryzykiem dla środowiska naturalnego.
      Ciekawe czy słyszałeś o podziemnym magazynowaniu odpadów? Wiesz co na ten temat mówi Prawo Geologiczne i Górnicze? A wiesz, że zatłaczanie chemikaliów pod ziemię odbywa się w Polsce od wielu lat i jest to legalne, a nawet ma błogosławieństwo ochrony środowiska?

      Wydobycie gazu na skalę przemysłową wiąże się jednak z powstaniem tysięcy odwiertów(…)
      W Polsce istnieje ponad 7 000 odwiertów o głębokości powyżej 1 000 metrów. Protestowałeś przeciwko wierceniu choćby jednego z nich?

      Przykład zatoki meksykańskiej pokazuje, że nie ma sprawdzonych technologii.
      Ten przykład pokazuje do czego prowadzi ludzkie lekceważenie zasad bezpieczeństwa. Znasz tę technologię? Na jakiej podstawie dokonujesz jej negatywnej oceny?

      Już sama produkcja tych chemikaliów nie jest obojętna dla środowiska a co dopiero ich pompowanie w ziemię (nawet jeśli miałyby być to duże głębokości).
      Produkcja komponentów monitora na który patrzysz, a także klawiatury, której za chwilę użyjesz do pisania również nie była obojętna dla środowiska. Demagogia kolego, uprawiasz demagogię.

    • >>I co, zlikwidowano resztę platform wydobywczych na świecie?
      Oczywiście, że nie zlikwidują reszty platform wiertniczych. Świat jest uzależniony od dostaw ropy. Cała nasza gospodarka opiera się na spalaniu ropy naftowej a ponieważ wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że osiągnęliśmy szczyt światowego wydobycia ropy naftowej (tzw. peak oil), wszystkie kraje niejako są przyciśnięte do muru, aby utrzymać jak najdłużej wydobycie ropy naftowej na obecnym poziomie (inaczej nasza gospodarka, można by rzec cała zbudowana przez nas cywilizacja zachodnia, rozsypie się jak domek z kart).
      Na potwierdzenie tych słów przytoczę tylko jeden artykuł z portalu ‚ziemia na rozdrożu’

      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1942/swiatowe-wydobycie-ropy-naftowej-konczy-szosty-rok-bez-wzrostu

      Polecam lekturę innych artykułów, szczególnie w zakładce ‚Encyklopedia’. Generalnie portal ten zajmuje się problemem peak oil oraz tak zwanym efektem cieplarnianym, niemniej pojawiają się tam od czasu do czasu artykuły związane z wydobywaniem gazu łupkowego.

      Będę odwoływał się do artykułów tego portalu, gdyż tworzą go ludzie powołujący się na oficjalne dane, statystyki, dokumenty i opracowania. Dla tego portalu pracują ludzie, zajmujący się tłumaczeniem z języka angielskiego wielu dokumentów, w celu przedstawienia go szerszej opinii w Polsce. Tak czy inaczej, nie można powiedzieć, że portal tworzy banda oszołomów nie opierających się na oficjalnych danych.

      Kończąc watek platform, uważam, że zwiększona presja na wydobywanie ropy z bardzo głębokich odwiertów podwodnych, piasków bitumicznych w Kanadzie oraz pokładów łupkowych jest raczej oznaką desperacji niż zdrowego rozsądku.
      Paliwa energetyczne są niezbędne do napędzania naszej cywilizacji ale powinniśmy raczej dążyć do zmniejszenia naszego uzależnienia od nich niż na siłę próbować je wydobywać z coraz trudniejszych, bardziej niebezpiecznych miejsc, nie zważając na koszty ekologiczne.
      Polska jest krajem przede wszystkim rolniczym i to jest nasz największy skarb, który powinniśmy chronić. oznacza to, że powinniśmy obniżyć konsumpcję i dążyć do bardziej prostszego i uczciwszego życia. (obecnie promuje się coś zupełnie innego)
      To prawda że przytoczona wcześniej klawiatura zanieczyszcza środowisko. Na etapie wydobycia ropy (w końcu jest zrobiona z ropy), na etapie produkcji (do węglowodanów dodaje się toksyczne substancje powodujące, że plastik ma pożądane właściwości oraz na etapie utylizacji (gdzie najczęściej skończy na wciąż powiększających się, ogromnych śmietniskach).
      Bardzo ubolewam nad tym i wolałbym, aby nasz system produkcji przedmiotów, ich projektowanego czasu życia oraz utylizacji wyglądał zupełnie inaczej. Na zakończenie tego wątku, podam pod refleksję dwa filmy. Pierwszy o produkcji plastiku a drugi dotyczący celowo skracanego czasu życia produktów.

      Jaki ma to związek z gazem i ropą łupkową? Ano taki, że między innymi właśnie dla takich celów wydobywamy te surowce z ziemi.

      >>Ciekawe czy słyszałeś o podziemnym magazynowaniu odpadów? Wiesz co na ten temat mówi Prawo Geologiczne i Górnicze? A wiesz, że zatłaczanie chemikaliów pod ziemię odbywa się w Polsce od wielu lat i jest to legalne, a nawet ma błogosławieństwo ochrony środowiska? <>W Polsce istnieje ponad 7 000 odwiertów o głębokości powyżej 1 000 metrów. Protestowałeś przeciwko wierceniu choćby jednego z nich?<> Ten przykład pokazuje do czego prowadzi ludzkie lekceważenie zasad bezpieczeństwa. Znasz tę technologię? Na jakiej podstawie dokonujesz jej negatywnej oceny?<<
      Prawda, większość wypadków jest spowodowanych przez ludzi. Przez nieuwagę, zmęczenie, pośpiech, lekceważenie zasad bezpieczeństwa, pseudo oszczędności. Jaką mamy gwarancję, że przy dziesiątkach tysięcy odwiertów, żaden z tych przypadków nie będzie miał miejsca? Jeśli chodzi o znajomość technologii, Oczywiście nie jestem na tyle specjalistą aby podać typ stali z której zrobione są głowice, skład betonu służącego do zabezpieczenia odwiertu. Pełnego składu chemicznego płuczki. Ale z tego co czytam z oficjalnych opisów procesu szczelinowania, uważam, że trzeba być niesamowitym optymistą, żeby twierdzić że ten proces jest całkowicie bezpieczny. Przy wysokich kosztach wydobywania, założę się, że nagminne będzie chodzenie na skróty (w celu obniżenia kosztów wydobycia, kosztem bezpieczeństwa) jak również kontrole zewnętrznych (niezależnych) urzędów będą sporadyczne i bardzo powierzchowne. Wystarczy zobaczyć jak działa nasz sanepid.

      Na koniec parę artykułów z portalu 'Ziemia na rozdrożu' (aby dodać więcej faktów)

      1) Wpływ na emisję gazów cieplarnianych (dla mnie istotne ale podejrzewam, że większość ludzi puści to cienkim śrutem)
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1771/gaz-lupkowy-%E2%80%93-emisje-gazow-cieplarnianych-wieksze-niz-dla-wegla

      2) Informacja o efektach pierwszych niezależnych badań (generalnie byłbym bardzo ostrożny do badań przeprowadzonych przez koncerny wydobywające gaz łupkowy).
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1785/woda-ognista-czyli-na-gazie-lupkowym

      3) Amerykanie sami blokują tysiące odwiertów, bojąc się zanieczyszczenia ujęć wody dla Nowego Yorku
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1813/amerykanie-blokuja-tysiace-odwiertow-gazu-lupkowego

      4) Tu trochę mniej krytyczna opinia, ale entuzjazmu nie ma
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1839/amerykanie-chcecie-gazu-z-lupkow-zobaczcie-co-was-czeka
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1846/gaz-lupkowy-nie-zmieni-regul-gry

      5) Na koniec, amerykanie sami przyznają, że wydobywanie gazu łupkowego powoduje u nich problemy. Czy mamy powtarzać ich błędy? Ile miejscowości mamy zatruć, zanim stwierdzimy, że nie tędy droga?
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1908/amerykanski-ekspert-wydobycie-gazu-lupkowego-powoduje-problemy-w-usa
      http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1965/zatrucie-wody-powiazane-z-wydobyciem-gazu-lupkowego

      Wiele krajów europejskich wycofało się z eksploatacji gazu łupkowego. Czy wszyscy popadli w jakąś paranoję czy może jednak konsekwencje wydobycia tego rodzaju gazu są dla środowiska katastrofalne. Nie można zapominać, że kraje Unii Europejskiej (tak jak Stany Zjednoczone) są przyparte do muru i również na siłę poszukują surowców energetycznych.
      A mimo to zdecydowały, że wydobywanie gazu łupkowego jest zbyt niebezpieczne. Może po prostu należy się poważnie zastanowić nad konsekwencjami wydobywania gazu łupkowego i czy naprawdę tego chcemy i potrzebujemy.

      I proszę tylko wzorem wielu forum, nie piszcie o wszechogarniających mackach Gazpromu bo to jest dopiero tragikomiczne.

    • O Gazpromie piszę dlatego, że na forach coraz częściej pojawiają się wpisy z serii spiskowej teorii dziejów jakoby to Rosjanie celowo propagowali pogłoski na temat szkodliwości wydobywania gazu łupkowego w celu zatrzymania wydobycia w Polsce.
      Osobiście nic nie mam do Gazpromu i jedynie daję wyraz swej irytacji na temat tego rodzaju wpisów. Tak naprawdę powinniśmy być wdzięczni losowi że mamy od kogo kupować gaz i ropę.

      Na temat peak oil pisze dlatego, żeby pokazać w jakim punkcie naszego rozwoju cywilizacji się znaleźliśmy i jaki ma to wpływ na podejmowane przez decydentów decyzje. Gaz łupkowy oraz piaski roponośne w Kanadzie odkryto dawno temu ale po prostu nie opłaca się eksploatować takich źródeł (drogich w eksploatacji i bardzo kontrowersyjnych pod względem ekologicznym), dopóki są tanie i łatwo dostępne źródła.

      Stany zjednoczone w chwili obecnej importują ponad dwie trzecie zużywanej przez siebie ropy naftowej i rozpoczęcie eksploatacji gazu łupkowego oraz planowana eksploatacja ropy z łupków wiele w tej materii nie zmieni.

      Obawiam się, że pana nie przekonam do swojego punktu widzenia. Szczerze życzę sobie, panu i nam wszystkim żyjącym w Polsce żeby miał pan rację. Czas pokaże jakie będą konsekwencje tego procederu. Obawiam się jednak, że jak zwykle okaże się, że polak mądry jest dopiero po szkodzie. A w tym przypadku szkody mogą być bardzo poważne i nieodwracalne.

    • >>Ciekawe czy słyszałeś o podziemnym magazynowaniu odpadów? Wiesz co na ten temat mówi Prawo Geologiczne i Górnicze? A wiesz, że zatłaczanie chemikaliów pod ziemię odbywa się w Polsce od wielu lat i jest to legalne, a nawet ma błogosławieństwo ochrony środowiska? W Polsce istnieje ponad 7 000 odwiertów o głębokości powyżej 1 000 metrów. Protestowałeś przeciwko wierceniu choćby jednego z nich?>Ciekawe czy słyszałeś o podziemnym magazynowaniu odpadów? Wiesz co na ten temat mówi Prawo Geologiczne i Górnicze? A wiesz, że zatłaczanie chemikaliów pod ziemię odbywa się w Polsce od wielu lat i jest to legalne, a nawet ma błogosławieństwo ochrony środowiska? <>>W Polsce istnieje ponad 7 000 odwiertów o głębokości powyżej 1 000 metrów. Protestowałeś przeciwko wierceniu choćby jednego z nich?<<<
      Nie jestem przeciwnikiem odwiertów samych w sobie. jako naukowiec, powiedziałbym, że jestem ich zwolennikiem. nie ma innego sposobu dowiedzenia się tego co mamy pod stopami niż wykonanie odwiertów. Również jestem zwolennikiem wykorzystania energii geotermalnej ale o cyklu zamkniętym. Nie chodzi o to żeby wylewać dziecko z kąpielą. To co mi i wielu ludziom się nie podoba, to wtłaczanie pod ziemię ogromnych ilości toksycznych chemikaliów, uszczuplając i tak nasze skromne rezerwy wodne.

      Nie pamiętam autora pewnego cytatu, ale brzmiał on mniej więcej tak:
      " Produkcja rakiet Trident daje ludziom pracę, ale nie znaczy to, że jest to powód aby je produkować"
      Przypominam, że rakiety Trident to rakiety balistyczne przenoszące ładunki nuklearne.

    • Nie wiem po co te wzmianki o peak oil, skoro nie ma to związku z tematem. Platform nikt nie zamierza likwidować, ponieważ ta technologia udostępniania złóż węglowodorów jest dobrze opanowana.
      Rozumiem dlaczego powołuje się pan na opinie ludzi z portalu Ziemia na rozdrożu, ja jednak pozostanę przy argumentach tych, którzy na co dzień mają styczność z przemysłem wydobywczym. Po prostu istotne są dla mnie zdanie i dowody pochodzące od fachowców, a nie laików. Powierzyłby pan budowę swojego domu reżyserowi teatralnemu?

      Kończąc watek platform, uważam, że zwiększona presja na wydobywanie ropy z bardzo głębokich odwiertów podwodnych, piasków bitumicznych w Kanadzie oraz pokładów łupkowych jest raczej oznaką desperacji niż zdrowego rozsądku.
      Jest oznaką postępu technologicznego. To ten postęp pozwolił na udostępnienie złóż gazu łupkowego, a nie brak konwencjonalnych złóż gazu.

      Bardzo ubolewam nad tym i wolałbym, aby nasz system produkcji przedmiotów, ich projektowanego czasu życia oraz utylizacji wyglądał zupełnie inaczej.
      Będę brutalny – albo porzuci pan dotychczasowe życie i wyjedzie do dzikich plemion w Amazonii aby żyć w zgodzie z naturą, albo zaakceptuje rozwój cywilizacji i związane z tym konsekwencje. Chciałbym zauważyć, wbrew pańskiemu pesymizmowi, że człowiek stara się rozwijać poprzez jak najmniejszą ingerencję w środowisko naturalne. Nie dlatego, że jest to „trendy”, „cool” i „na czasie”, ale dlatego, że oszczędność materiałów i energii jest ekonomicznie uzasadniona i korzystna.

      Pełnego składu chemicznego płuczki. Ale z tego co czytam z oficjalnych opisów procesu szczelinowania, uważam, że trzeba być niesamowitym optymistą, żeby twierdzić że ten proces jest całkowicie bezpieczny.
      Amerykańskie firmy podają, że w całej dotychczasowej historii dokonały szczelinowania ok. 1 miliona odwiertów (zarówno nowych jak i starych, kiedyś zamkniętych, a obecnie ponownie uruchomionych po szczelinowaniu). W jakiej ich części doszło do awarii?
      Na temat składu chemicznego płynów szczelinujących może poczytać u mnie:
      https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/05/17/dlaczego-plyn-do-szczelinowania-hydraulicznego-zawiera-chemikalia/
      i tutaj:
      https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/04/27/utajnione-chemikalia/
      O nietoksycznych płynach szczelinujących można poczytać na stronie Halliburtona.

      Ok., to teraz przejdźmy do konkretów:
      Ad 1) Opracowanie Howarth’a z Cornell University zostało skutecznie posłane do kosza i nikt z głową na karku nie powołuje się już na niego. Obalanie tez Howarth’a punkt po punkcie:
      http://www.energyindepth.org/update-vi-five-things-to-know-about-the-cornell-shale-study-2/
      http://www.energyindepth.org/new-study-debunks-cornell-ghg-paper-again/
      Miałem swego czasu napisać coś na ten temat i po pańskim wpisie wezmę się za „spolszczenie” krytyki pracy Howarth’a.
      Ad 2) O opracowaniu badaczy z Duke University napisałem parę słów tutaj:
      https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/05/20/czy-gaz-lupkowy-jest-przyczyna-zanieczyszczenia-wod-podziemnych/
      Najważniejsze zarzuty to:
      1. Bardzo mała ilość danych, nieprzypadkowy wybór miejsc poboru próbek wody, brak danych porównawczych dotyczących zawartości metanu w wodzie przed rozpoczęciem prac wiertniczych.
      2. Świadome umniejszono znaczenie faktu, że prawie we wszystkich próbkach obecny był metan termogeniczny (pochodzący ze złóż łupkowych), nawet w tych pobranych z obszarów nieobjętych wierceniami.
      3. Autorzy badań sami przyznają, że proces szczelinowania hydraulicznego nie miał żadnego wpływu na zanieczyszczenie metanem ujęć wody (choć tytuł ich opracowania sugeruje coś zupełnie przeciwnego).
      Ad 3) Stan Nowy Jork wydał moratorium na stosowanie szczelinowania. Zakazu jeszcze nie ma. Tytuł notki na którą się pan powołuje jest próbą manipulacji, bo sugeruje, że naród amerykański nie chce wydobycia gazu łupkowego. Jest to oczywista bzdura i wystarczy zestawić jeden stan Nowy Jork z resztą stanów, w których wydobycie trwa w najlepsze.

      Ad 4) Pierwszy link – Powtórka z punktu pierwszego.
      Drugi link – tak, kilka miesięcy temu było głośno na temat rzekomej nieopłacalności wydobycia gazu łupkowego. Tylko że firmy go wydobywające są rentowne, więc o co chodzi? Reszta tego artykułu to czysta demagogia nie poparta żadnymi dowodami. Spekulacje na podstawie nierealnych założeń (np. zakładanie stało procentowego wzrostu zapotrzebowania na gaz; że nie będzie odkryć nowych złóż gazu, itp).

      Ad 5) Pierwszy link – oooo, znowu Howarth🙂 Same ogólniki, zero dowodów. Demagogia na poziomie: w jeziorze można się utopić ergo nie wchodźmy do jezior bo to niebezpieczne.
      Drugi link – przeciwnicy gazu łupkowego mają bardzo zły zwyczaj przekładania jednego incydentalnego przypadku na cały przemysł. Coś w stylu: mój znajomy miał wypadek samochodowy ergo motoryzacja to wielkie zło. Inny punkt widzenia na incydent w Pavillion:
      http://www.energyindepth.org/six-questions-for-epa-on-pavillion/

      Wiele krajów europejskich wycofało się z eksploatacji gazu łupkowego. Czy wszyscy popadli w jakąś paranoję czy może jednak konsekwencje wydobycia tego rodzaju gazu są dla środowiska katastrofalne.
      Wiele krajów, tzn. Francja, Niemcy i Bułgaria? A reszta?
      Skoro istnieją „katastrofalne konsekwencje”, to gdzie są dowody na ich istnienie? No gdzie?

      Nie można zapominać, że kraje Unii Europejskiej (tak jak Stany Zjednoczone) są przyparte do muru i również na siłę poszukują surowców energetycznych.
      USA eksploatuje własne złoża zamiast płacić obcym krajom z tytułu importu i pan to nazywa przyparciem do muru? Wolne żarty. Rozumiem, że można nie lubić gazu łupkowego, ale zachowajmy jakąś logikę w wywodach.

      I proszę tylko wzorem wielu forum, nie piszcie o wszechogarniających mackach Gazpromu bo to jest dopiero tragikomiczne.
      Gazprom może być dobrym partnerem biznesowym, więc nie rozumiem pańskiej aluzji.

  7. O Gazpromie piszę dlatego, że na forach coraz częściej pojawiają się wpisy z serii spiskowej teorii dziejów jakoby to Rosjanie celowo propagowali pogłoski na temat szkodliwości wydobywania gazu łupkowego w celu zatrzymania wydobycia w Polsce.
    Osobiście nic nie mam do Gazpromu i jedynie daję wyraz swej irytacji na temat tego rodzaju wpisów. Tak naprawdę powinniśmy być wdzięczni losowi że mamy od kogo kupować gaz i ropę.

    Na temat peak oil pisze dlatego, żeby pokazać w jakim punkcie naszego rozwoju cywilizacji się znaleźliśmy i jaki ma to wpływ na podejmowane przez decydentów decyzje. Gaz łupkowy oraz piaski roponośne w Kanadzie odkryto dawno temu ale po prostu nie opłaca się eksploatować takich źródeł (drogich w eksploatacji i bardzo kontrowersyjnych pod względem ekologicznym), dopóki są tanie i łatwo dostępne źródła.

    Stany zjednoczone w chwili obecnej importują ponad dwie trzecie zużywanej przez siebie ropy naftowej i rozpoczęcie eksploatacji gazu łupkowego oraz planowana eksploatacja ropy z łupków wiele w tej materii nie zmieni.

    Obawiam się, że pana nie przekonam do swojego punktu widzenia. Szczerze życzę sobie, panu i nam wszystkim żyjącym w Polsce żeby miał pan rację. Czas pokaże jakie będą konsekwencje tego procederu. Obawiam się jednak, że jak zwykle okaże się, że polak mądry jest dopiero po szkodzie. A w tym przypadku szkody mogą być bardzo poważne i nieodwracalne.

    Dlaczego miałbym być przekonany, skoro to ja udowodniłem, że pańskie tezy są błędne, a linkowane artykuły z Ziemi na Rozdrożu oparte na nieprawdziwych informacjach stąd snujące fałszywe wnioski?

    • Zbyt szybko przechodzi pan do stwierdzenia, że coś udowodnił lub wykazał.
      Nie czuję się przekonany, szczególnie, że badania zlecane przez koncerny wydobywające gaz łupkowy są dla mnie mało wiarygodne. Historia jest pełna przykładów, że nic się nie powinno stać, że na papierze wszystko jest w 100% pewne a kończyło się spektakularną porażką.

      Nie uważam również, że artykuły na portalu oparte są na nieprawdziwych informacjach.
      Wręcz przeciwnie, autorzy artykułów odnoszą się często do oficjalnych informacji i publikowanych statystyk. To co ewentualnie różni ich od zwolenników wydobywania gazu łupkowego to inne spojrzenie na te same dane. Często jest tak, że widzimy te same dane a wyciągamy z nich zupełnie inne wnioski. Tam gdzie jedni widzą zysk i niezależność energetyczną inni widzą degradację środowiska i zniszczenie terenów rolniczych. Autorzy portalu ‚Ziemia na rozdrożu’ koncentrują się generalnie na innym aspektach (peak oil, efekt cieplarniany) i jak pisałem wcześniej, kwestia wydobywania gazu i ropy z łupków pojawia się tam niejako przy okazji w odniesieniu do tematu PeakOil.

      Faktem jest, że za koncernami stoją pieniądze, prawnicy oraz cała rozbudowana maszyneria propagandowa. Korporacje mają możliwości aby zdyskredytować każdy głos godzący w ich interesy i z nich korzystają. Za to z drugiej strony mają w nosie poszanowanie praw lokalnej ludności oraz jej ogólnie rozumiany interes.

      Pewnie, że gościu jeżdzący z kamerą po stanach ma niewielkie szanse wygrać z propagandową siłą koncernów. Nie znaczy jednak, że nie ma racji. Po prostu robi się wszystko żeby zdyskredytować jego i wszystkich nie zgadzających się na wydobywanie gazu.

    • Zabawne jest to co pan napisał. Zabawne, bo na 100% nie przejrzał pan zalinkowanych przeze mnie odpowiedzi na pańskie tezy oparte o Ziemię na Rozdrożu. Jakby pan przeczytał, to nie napisałby o „badaniach zleconych przez koncerny”.
      Napisał pan kilka dni temu, że jest naukowcem. Naukowiec opiera swoje opinie na dowodach. W tym przypadku Pan uwierzył w wyjątkową szkodliwość wydobycia gazu łupkowego, najpewniej pod wpływem filmu Gasland. To bardzo nienaukowe podejście, zwłaszcza w kontekście faktu, że żadna amerykańska organizacja środowiskowa, w tym EPA, nie potwierdziły „rewelacji” Gaslandu. Uwierzył pan laikom nie mającym zielonego pojęcia o górnictwie węglowodorowym. Uwierzył pan kłamcom, których kłamstwa udowodniono. Uwierzył pan manipulantom, którzy z braku argumentów zagrali na ludzkich emocjach.
      Nie dziwi pana, że nie ma żadnych dowodów na szkodliwość technologii wydobycia gazu łupkowego? Dlaczego tylko Gasland o tym mówi? Czyżby wszystkie organizacje stanowe i federalne zostały przekupione przez przemysł wydobywczy?

  8. Do wszystkich osób pokroju Pedro (dlaczego obawia się podać tutaj swoje prawdziwe imię ?):
    Zieloni w Niemczech mieli swego czasu slogan: „po co nam elektrownie,jeśli prąd mamy w gniazdku elektrycznym”

    Tak do dzisiaj myślą i argumentują „zieloni” wszystkich odcieni tego koloru, używając sprzętu elektrycznego, jeżdżąc samochodami i gotujac potrawy na gazie ziemnym.

    Bądźcie konsekwentni w swoich poczynaniach, osiodlajcie konie i rozpalcie ogniska…..

    Rudolf

    • A może to jest moje prawdziwe imię. Konkretnie mam na imię Piotr, zadowolony.

      Nie wszyscy zaniepokojeni niszczeniem ziemi są związani z oficjalnymi ruchami ‚zielonych’, którzy zresztą w ostatnich latach bardziej zajmują się polityką i zbieraniem funduszy niż rzeczywistymi działaniami zmierzającymi do zaprzestania dewastacji naszego środowiska.

      Zdecydowanie nie jestem za powrotem ludzi do ‚jaskiń’ ani też do powrotem do ‚feudalnego średniowiecza’. Zaszliśmy za daleko aby można w ogóle myśleć o takim kroku. Na świecie jest zbyt dużo ludzi i całkowita rezygnacja z zdobytej technologii oznaczałaby głodową śmierć większości ludzi na świecie.

      Jedynie o co mogę apelować to o zastanowienie się, które technologie są nam rzeczywiście potrzebne i które z naszych działań przynoszą więcej szkód niż korzyści.
      Zdaję sobie doskonale sprawy, że nie da się zbudować cywilizacji całkowicie nieingerującej w środowisko naturalne.
      Zdecydowanie powinniśmy dążyć do zmniejszenia obecnego poziomu konsumpcji surowców (w tym energetycznych) oraz maksymalnie ograniczyć marnowanie zasobów.

      Jest wiele działalności, które ingerują w środowisko naturalne ale całkowity bilans jest pozytywny. Takimi działalnościami w dziedzinie pozyskiwania energii może być np energia geotermalna oraz w fazie przejściowej energia atomowa (przy czym jestem za budową reaktorów potrafiących powtórnie przerabiać zużyte paliwo – konstrukcja takich reaktorów jest już możliwe).

      Natomiast ze względu na potencjalne i rzeczywiste negatywne oddziaływanie procesu szczelinowania hydraulicznego na nasze najbliższe środowisko (szczególnie w odniesieniu do możliwości utraty cennych terenów uprawnych) oraz zablokowanie możliwości wykorzystania w przyszłości z energii geotermalnej, bardzo negatywnie oceniam wydobycie gazu łupkowego. Przy jednocześnie stosunkowo niewielkich korzyści z tego płynących (w porównaniu np. z energią jaką otrzymalibyśmy z wykorzystania geotermii).

      Oczywiście, energia atomowa również jest niebezpieczna ale poziom zabezpieczeń w elektrowniach atomowych jest na o wiele wyższym poziomie niż ma (i m w ogóle może mieć) to miejsce w przypadku szczelinowania hydraulicznego.

      Oczywiście zaraz mi się oberwie że się nie znam, że opowiadam głupoty itp. od człowieka, który próbuje nam udowodnić że białe jest czarne a czarne jest białe,
      Który nam wmawia, że obserwowane w stanach zanieczyszczenia wód gruntowych nie są związane wydobyciem gazu łupkowego pomimo, że gdyby nie przeprowadzano tam wydobycia gazu w ogóle tych zanieczyszczeń tam by nie było. Logiczne, prawda?

      Niedługo pewnie usłyszymy że wydobycie ropy z piasków roponośnych i łupków bitumicznych jest w pełni bezpieczne i nieszkodliwe dla środowiska oraz że technologia jest w pełni sprawdzona i bezpieczna.

  9. Jeżeli jest Pan zdeterminowanym zwolennikiem energii jądrowej a może i TW „Atomek” pewnych kręgów to zapraszam do Mielna.

    Pzdr.

    Rudolf

    • Nie jestem zdeterminowanym zwolennikiem energii jądrowej, zdaję sobie doskonale sprawę z zagrożeń jakie ona niesie. Gdyby udało się uzyskać odpowiednią ilość energii z bezpieczniejszych źródeł byłoby świetnie.
      Najlepiej byłoby ograniczyć konsumpcję energii ale nie jest to takie proste, bo każdy z nas przyzwyczaił się już do wygód jakie daje nam cywilizacja. Wystarczy zobaczyć co się dzieje w Grecji, jak reagują społeczeństwa kiedy im się zaczyna trochę obniżać standard życia.

      Po prostu obecnie nie mamy na tyle poważnej alternatywy w stosunku do energii jądrowej abyśmy mogli spokojnie z niej zrezygnować. Zresztą mało kto zdaje sobie sprawę, że w stosunku do spalania setek tysięcy ton węgla elektrownia jądrowa ze swoimi odpadami radioaktywnymi jest całkiem czystym rozwiązaniem.

      Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejście na odnawialne źródła energii takie jak energia słoneczna i energia geotermalna ale pierwsza jak na razie jest droga i ogniwa są jeszcze mało efektywne. Druga natomiast wymaga ogromnych nakładów finansowych i odwiertów jeszcze głębszych niż te z którymi mamy do czynienia w przypadku gazu łupkowego.
      Żadna z nich nie jest w stanie zapewnić nam ilość energii, pozwalającą utrzymać obecny standard życia.

      Niestety nasi rządzący zamiast przeznaczać więcej środków na badania nad alternatywnymi źródłami energii lub zwiększeniem wydajności urządzeń. Koncentrują się na nieodnawialnych paliwach kopalnych.
      Obecne przepisy faworyzują wydobywanie i spalanie węgla. Nie ma obowiązku przyłączania do sieci energetycznych, małych niezależnych źródeł energii, wręcz jest to utrudniane. Brak odpowiednich subwencji na alternatywne źródła energii powoduje, że te działania są ekonomicznie nieopłacalne.
      Również brakuje środków na modernizacje naszych przestarzałych i sypiących się linii przesyłowych. Jedynie na stadiony nie brakuje pieniędzy.

      Ze względu na ogromną liczbę zastosowań węgla i ropy (tzn. liczbę cennych substancji które z węgla i ropy otrzymujemy), spalanie tych surowców wydaje się istnym barbarzyństwem (i tak pewnie będą postrzegać nas nasze wnuki i prawnuki). Inna sprawa, że bez spalania węgla nie byłoby rewolucji przemysłowej a bez spalania ropy nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej.

      Tak czy inaczej, w najbliższym czasie i tak nas wszystkich czeka drastyczne ograniczenie konsumpcjo energii. Czy to nam się podoba czy też nie.

  10. Autor krytykująć tak wspaniały dokument, działa na szkodę nas wszystkich. I będzie jak zawsze. Polak mądry po szkodzie.

  1. Pingback: Gasland – mity i kłamstwa – cz.2 « Gaz łupkowy

  2. Pingback: Statystki bloga w 2011 roku « Gaz łupkowy

  3. Pingback: Gasland 2 – niech zapłoną krany! | konserwatywnie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s