Jose Bove i kolejny protest z jego udziałem

Jose Bove, wiceszef komisji rolnictwa i rozwoju wsi Parlamentu Europejskiego, ponownie zawitał do Polski, aby swoją osobą firmować protesty przeciwko wydobyciu gazu łupkowego. Kilka miesięcy temu gościł na Lubelszczyźnie, jednak tamtejszy protest skończył się kompromitacją zarówno jego samego, jak i części lokalnych mieszkańców. Więcej na ten temat we wpisie Grabowiec, Bove i cwaniaki.

Portal onet.pl w krótkiej notce Gaz łupkowy – protesty mieszkańców podaje, że wczoraj odbył się protest mieszkańców Siekierek Wielkich i Kostrzyna pod Poznaniem przeciwko prowadzonym w okolicy pracom poszukiwawczo – wiertniczym na potencjalnym złożu gazu „zaciśniętego” (tight gas). Do protestujących dołączył Jose Bove i działacze ekologiczni.

Powód protestu był oczywiście ten sam – palna woda w kranach i zanieczyszczenie środowiska:

Organizator protestu Marek Kryza powiedział Radiu Merkury Poznań, że w Polsce wciąż jest zbyt mała świadomość o zagrożeniu spowodowanym sposobami wydobycia gazu łupkowego. Wyjaśnił, że w Stanach Zjednoczonych największe problemy związane są z tym, iż woda w kranie „zaczyna się palić”, czyli zabiera gaz. Następny problem, jego zdaniem, to wyziewy siarkowodoru z odwiertów, co jest bardzo groźne dla układu nerwowego człowieka.

Nie wątpię, że pan Kryza oglądał film Gasland. Najprawdopodobniej jednak nie zapoznał się z głosami zarzucającymi twórcy tego filmu manipulacje. Palna woda w kranach była wynikiem błędów popełnionych przez pracowników firm wydobywczych, a nie zastosowaną technologią wydobycia gazu łupkowego. Zostało to już dawno wyjaśnione, o czym wspomniałem we wpisie Gasland – mity i kłamstwa – cz.3. Co do „wyziewów siarkowodoru”, to nie w każdym złożu gazu ziemnego znajduje się ten związek. A jeśli już towarzyszy kopalinie, to problem zapobiegania jego emisjom do otoczenia został skutecznie rozwiązany.

Panowie Bove, Kryza i działacze ekologiczni powinni udać się na krótką wycieczkę do Barnówka koło Dębna, na pograniczu województw Lubuskiego i Zachodniopomorskiego. Znajduje się tam kopalnia ropy naftowej i gazu ziemnego. Wydobywany surowiec zawiera na tyle dużo siarkowodoru, że opłaca się na miejscu produkować z niego czystą siarkę. Kopalnia działa już wiele lat i jak dotąd mieszkańcy Barnówka oraz okolicznych miejscowości nie protestowali przeciwko rzekomym „wyziewom siarkowodoru”.

Kolejna wizyta Jose Bove w Polsce, kolejny protest i… kolejny blamaż „antyłupkowców”. Tak jak w przypadku akcji w woj. lubelskim kilka miesięcy temu, tak i tutaj organizatorzy akcji protestacyjnej nie uniknęli kompromitacji. Po pierwsze na miejscu nie było lokalnych mieszkańców, którzy jak dotąd nie mieli zastrzeżeń co do prowadzonych prac. Taki wniosek wynika z informacji zamieszczonej na stronie Polskiego Radia. Po drugie firma Aurelian Oil & Gas, które pracuje na złożu w okolicach Siekierek Wielkich, nie poszukuje gazu łupkowego, ale gazu „zaciśniętego” (tight gas). Ponadto dba ona o bieżące informowanie mieszkańców na temat przebiegu prowadzonych prac.

Akcja w Siekierkach to typowy przejaw histerii antyłupkowej. Zero konkretów i argumentów, za to dużo paniki, manipulacji i kłamstw rodem z Gaslandu. Jose Bove przyjechał bronić lokalnych mieszkańców przed gazem łupkowym, choć oni sami o jego przyjazd się nie prosili. Marek Kryza ostrzega przed gazem w kranach i siarkowodorem, choć w okolicy jak dotąd nikt nie skarżył się na tego typu zdarzenia.

PS. Z informacji Radia Merkury wynika, że grupa protestujących liczyła kilkanaście osób i składała się z uczestników wrocławskiej konferencji poświęconej szkodliwości wydobycia gazu łupkowego. Organizator wyjazdu Marek Kryza zapytany dlaczego przyjechali na miejsce poszukiwań gazu „zaciśniętego” zamiast łupkowego z rozbrajającą szczerością przyznał, że… tutaj mieli najbliżej!

Posted on 21 Wrzesień 2011, in Gaz łupkowy w Polsce and tagged , , . Bookmark the permalink. 7 komentarzy.

  1. Szanowny autorze blogu. Oczywiście nalezy docenić Pana fachowość. Jednak gaz łupkowy to oczywisty kolejny idiotyzm, które Pan popiera, na bo daje Panu zarobek. zatem nie jest Pan obiektywny w swoich ocenach. Dlaczego nie mówi się nic o tym, że ten gaz nie jest już nasz. Bo oodany za 4,90 zł/1000m3. Kupować go od firm posiadających koncesje będziemy za cenę taką jak z Rosji lub jeszcze wyższą, bo koszty wydobycia są znacznie wyższe. Dlaczego Pan wyśmiewa się z członków konferencji antyłupkowej, mówiąc, że przyjechali na miejsce gdzie nie ma łupków, tylko gaz zaciśnięty. Zatem niech Pan powie czym równisię technologia wydobycia schell gaz od gazu zaciśniętego. Złoże również trzeba rozszczelnić i również za pomocą płuczki szczelinującej. Ciekwe skąd wodę pitną wezmą następne pokolenia. A na marginesie, mniej kasy trzeba na geotermię i źródło jest czyste i odnawialne. Gaz ziemny, a łupkowy w szczególności jest bardziej emisyjny niż węgiel. Ale chodzi przecież o ineters tych którzy bezprzetargowo wydają koncesje, lub lokują w firmach swoje rodziny. Więc niech Pan przestanie ściemniać, że ten gaz to cud dla Polski – to rozorane pola, zanieczyszczona ziemia, powietrze i woda, pola rolne poprzecinane siecią dróg, spaliny wielkich kontenerów, hałas, opary gazu itd. Do tego rekultywować będziemy za te 0,49 zł/1000 m3, kóre zostaje po wydobyciu w gminie. W nowym prawie g i g, od 1 stycznia nikt im koncesji nie odbierze, mogą nimi handlować jak chcą, wodę od szczelinowania mają darmo zatem i ilości ścieków nie bedą znane. Miejsce ich zrzutu również. Troche pokory wobec prawdy i niech Pan przestanie manipulować ludźmi.

  2. Jako autor bloga, który zapewne w Pani opinii również jest stronniczy pozwolę sobie merytorycznie odpowiedzieć na część Pani zarzutów.

    W koncesji na rozpoznanie i wydobycie węglowodorów, czy ogólniej surowców naturalnych (bo to nie tylko chodzi o gaz łupkowy), określa się czas, na jaki koncesja ma być udzielona, wraz ze wskazaniem terminu rozpoczęcia działalności; środkami, jakimi wnioskodawca dysponuje w celu zapewnienia prawidłowego wykonywania zamierzonej działalności; wyszczególnia się obszary objęte szczególnymi formami ochrony, w tym ochrony przyrody oraz ochrony zabytków; a także przedstawia się sposoby przeciwdziałania ujemnym wpływom zamierzonej działalności na środowisko. W związku z tym nie dokonuje się żadnych prac związanych z wydobyciem gazu łupkowego na terach objętych specjalną formą ochrony przyrody (Obszary Natura 2000, Parki narodowe, Parki krajobrazowe…). Koszty związane z rekultywacją gruntu oczywiście ponosi inwestor.

    Jeżeli chodzi o wodę pitną to łączna ilość wody potrzebnej do zaspokojenia zapotrzebowania sektora wydobywczego gazu łupkowego jest duża, choć nie tak ogromna, jeśli porównamy ją z innymi rodzajami konsumpcji wody. Według obecnych szacunków Polskiego Instytutu Geologicznego, sama Warszawa zużywa rocznie od 4 do 10 razy więcej wody niż przewidywany łączny pobór wody do szczelinowania w skali całej Polski. Co więcej, warstwy wodonośne nie są jedynym źródłem wody do celów szczelinowania. Są nimi wody powierzchniowe, w szczególności rzeki, oraz podziemne solanki. Poza tym proszę pamiętać o tym, że część wody jest ponownie wykorzystywana. Część będzie oczyszczana, będzie to proces bardziej złożony niż w przypadku oczyszczania ścieków komunalnych lub niektórych przemysłowych, ale do zrobienia. technologia już w Polsce jest.

    „gaz ziemny jest bardziej emisyjny niż węgiel” jeśli pisze Pani o emisji takich gazów jak Co, CO2, SOx, NOx to gaz ziemny ma znacząco mniejsze emisje niż węgiel zarówno brunatny jak i kamienny. Dane są ogólnie dostępne, proszę sprawdzić nawet w googlach.

    Do argumentów związanych z kwestią prywatną i ewentualnego lobbingu wynikającego z formy zatrudnienia nie będę się odnosić. „Laik przyganiam specjaliście” bo tak traktuję Pani wpis. A jeśli o kwestię opłaty eksploatacyjnej to wystarczy zmienić załącznik do ustawy prawo geologiczne.

  3. Film ” GAZLAND” – naga prawda o wydobywczy łupaniu, grabieniu, naszych bogactw !! Geolodzy,politycy i inni lobbyści , zdrajcy!!!! Uciszcie się , schowajcie głęboko pod ziemie, w pokłady geologiczne za wszystko co haniebnie uczyniliście na szkodę POLAKÓW,na na szkodę każdego POLAKA,na szkodę i z wielką krzywdą dla mnie, moich dzieci ,moich wnuków ,moich sąsiadów , przyjaciół,znajomych. (…)

    Jakub Słabicki: dalsza część wypowiedzi została usunięta przeze mnie. Drogi Panie, nie życzę sobie tutaj wyzwisk, kłamstw, ewidentnych głupot i politycznego bełkotu. Styl Pańskiej wypowiedzi jest mi znany z różnych portali, gdzie powyższego typu wypowiedzi pojawiają się bardzo często. Jest Pan tak bezczelnie leniwy, że kopiując swój bełkotliwy wpis z portalu wnp.pl zapomniał Pan skasować informacje będące częścią systemu komentarzy ww. portalu.
    Uprzejmie informuję, że kolejne próby spamowania mojego bloga spotkają się z zablokowaniem Panu dostępu do komentowania wpisów.

    PS. Minęło parę godzin, a Pan ponownie zamieszcza tutaj swój spam. Zgodnie z obietnicą traci Pan możliwość otwartego komentowania wpisów – pańskie komentarze będą cenzurowane dopóki nie znikną z nich obelgi, wycieczki osobiste, myśli nie na temat i generalnie bełkot typu „Syjoniści rozkradają Polskę”, „Powiesić tych zdrajców”, itp.

  4. Nadinterpretowuje Pan moje komentarze a tym samym nawołuje Pan do nienawiści na tle narodowościowym i narusza moje dobra osobiste ,co jest ściagane z Kodeksu Karnego art.212 i art.216 k.k.

    • W takim razie na co pan czeka? Czyżby były jakieś problemy ze skierowaniem odpowiednich pism do polskich instytucji?
      Przy zarzucaniu mi „nawoływanie do nienawiści” proszę pamiętać, że kopie pańskich komentarzy nadal znajdują się na serwerach wordpress.com. Usunąłem je tylko z publicznego widoku z powodu rasistowskich wypowiedzi.
      Ponownie przypominam, że na moim blogu wymagam merytorycznych wypowiedzi.

  5. Zgadzam się z Panem Jakubem Słabickim, że brutalne wycieczki osobiste i nawoływanie do zachowań agresywnych powinno być bezwzględnie tępione. Pomimo że różnie się z Panem Jakubem Słabickim odnośnie efektów wydobywania gazu łupkowego na środowisko, to faktycznie muszę mu oddać szacunek jeśli chodzi o brak wulgaryzmów na tym forum.

    No ale żeby nie było tak różowo:
    „Palna woda w kranach była wynikiem błędów popełnionych przez pracowników firm wydobywczych, a nie zastosowaną technologią wydobycia gazu łupkowego.”

    Nie można rozdzielić technologi od błędów ludzi. Błędy ludzi zostały spowodowane tym, że wydobywali gaz łupkowy. A jakie ma znaczenie dla rolnika, któremu zanieczyszczono jego pola czy to był błąd człowieka czy błąd technologi. To jest próba uniknięcia odpowiedzialności i wybielenia niebezpiecznych działań. Wydobycie gazu łupkowego jest niebezpieczne z samej swej natury. Zastosowanie takich czy innych technologii tylko zmniejsza lub zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia poważnego wypadku i zatrucia środowiska. Cała operacja jest niebezpieczna i czasem prowadzi do poważnych konsekwencji, których koszty poniesiemy my wszyscy. W dalszej perspektywie również ci, którzy nie mieszkają w bezpośredniej okolicy odwiertów.

  1. Pingback: Statystki bloga w 2011 roku « Gaz łupkowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s