W USA gaz łupkowy wydobywa się w obrębie miast i wsi

Informacja z portalu gazownictwo.wnp.pl:

Największa w USA firma wydobywająca gaz łupkowy, piętnasta na liście największych producentów paliw płynnych – Chesapeake Energy z siedzibą w Dallas wyznacza obecnie najlepsze praktyki w tej branży.
Z jednej strony Chesapeake Energy realizuje szeroki program informacyjno-edukacyjny. Jest on adresowany do różnych grup mieszkańców, w tym sąsiadującym z miejscem wydobycia. Ma ono zwykle powierzchnię niedużego boiska sportowego, ale w wielu wypadkach leży tuż obok domów, szkół, kościołów, itp. Mieszkańcy nie odczuwają dyskomfortu, oceniają przedstawiciele CE, bowiem są do tego odpowiednio przygotowani mentalnie, a ponadto spółka ogranicza do minimum różne negatywne skutki działalności wydobywczej.
Z drugiej strony, CE wprowadza normy, które są bardziej rygorystyczne od przepisów federalnych i stanowych. Dotyczą ochrony wód używanych w procesie wydobywczym, kontroli poziomu hałasu i stosowanych ekranów dźwiękochłonnych, gospodarki odpadami (głównie zasoloną wodą i urobkiem z wierceń). Cykl rozstawienia platformy wiertniczej i wiercenia otworu wraz zatłaczaniem poziomym wody wynosi średnio trzy-cztery tygodnie. Później pozostają już tylko otwory eksploatacyjne i małe zbiorniki lub rurociągi, mniej uciążliwe dla codziennego życia mieszkańców.

Firmy poszukujące gaz łupkowy w Polsce powinny korzystać z doświadczeń i pomysłów Chesapeake Energy. Kampanie informacyjne, spotkania z mieszkańcami są najlepszą „odtrutką” na manipulacje „Gaslandu”. Przeciętny człowiek nie ma pojęcia o metodach wydobywania kopalin węglowodorowych, dlatego przeciwnicy gazu łupkowego wykorzystują to w swoich propagandowych działaniach. Myślę, że np. PGNiG powinno pokusić się o wykonanie własnych materiałów multimedialnych, które przedstawiałyby proces poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego od strony tych, którzy na co dzień tym się zajmują. Chodzi o pokazanie jak to wygląda tutaj, w Polsce. Co prawda dotychczasowe prace prowadzone były w mikroskali, ale z czasem uzbiera się na tyle przykładów, aby pokazać jak przygotowuje się teren pod wiertnię, jak wyglądają prace wiertnicze oraz w jaki sposób rekultywuje się teren po zakończeniu wierceń.

Czasem można usłyszeć opinię, że Amerykanie mogą sobie pozwolić na masowe wiercenia i rzekome zatruwanie wód podziemnych, bo wiercą głównie na jałowych, niezamieszkanych terenach. W Polsce nie ma takich korzystnych warunków, więc podobno czeka nas katastrofalna w skutkach dewastacja krajobrazu, zanieczyszczenia i choroby z tym związane. Chcąc najskuteczniej walczyć z takimi manipulacjami najlepiej pokazać realne przykłady. A tak się składa, że sporo ich znajdziemy w USA. Tam, oprócz opustoszałych połaci Teksasu czy Kolorado, gaz łupkowy wydobywa się także na terenach zurbanizowanych. Zatem jeśli wydobycie gazu łupkowego jest rzekomo szkodliwe dla ludzi i środowiska, to czemu oni sami się na to zgadzają? Dlaczego dzierżawią lub sprzedają działki wokół swoich gospodarstw firmom wiertniczym? Czyżby ktoś ich do tego zmuszał? A może nie taki diabeł straszny, jak go w „Gaslandzie” malują? Poniżej kilka „dowodów” zdjęciowych.

miasto

Odwiert w mieście

miasto

Wiercenia w mieście

lotnisko

Odwiert przy lotnisku

wieś

Odwiert na terenach podmiejskich

wieś

Wiertnia i gospodarstwo rolne

wypas bydła

Wypas bydła na zrekultywowanym terenie

Źródła zdjęć:

materiały z konferencji Shale Gas, Warszawa, 18 maja 2011 r.

forsal.pl

Posted on 21 Październik 2011, in Gaz łupkowy na świecie and tagged , , . Bookmark the permalink. 19 komentarzy.

  1. Gaz łupkowy – Szokujące „Fakty i Mity”

  2. A może zamiast prowadzić kampanie dezinformacyjną na rzecz wydobywania gazu łupkowego w Polsce powinniśmy poczekać jeszcze z 10 lat i zobaczyć jakie konsekwencje przyniesie to w stanach. Osobiści jestem za poczekaniem z 10lat. Gaz ten jest tam od milionów lat, przez 10 lat nikt nam go nie zabierze a wtedy będziemy już więcej wiedzieć na temat skutków jego wydobywania. Amerykanie wydobywają go zaledwie od kilku lat a już słyszy się bardzo wiele o negatywnych skutkach jego wydobywania. Koncerny tak bardzo się spieszą, bo zależy im na dużych zyskach zanim ktoś zabroni im wydobywania tego gazu. Jeżeli jest to takie bezpieczne to czemu tak się śpieszą? Co ich goni? Przecież ten gaz sam z siebie się nie ulotni.
    Dlatego zamiast prowadzenia dezinformacji, jestem zwolennikiem czekania i uważnej obserwacji skutków ekologicznych. Jeżeli okaże się że jest to tak bezpieczne to nikt przecież nie będzie przeciw temu protestował.

    Lepiej uczyć się na czyiś błędach a nie je powtarzać.

    • Jak zwykle niezawodny Pedro i jego tezy niepoparte żadnymi dowodami. Już minęło 10 lat od rozpoczęcia przemysłowej eksploatacji złóż gazu niekonwencjonalnego w USA. Nikomu się nie spieszy. Jest możliwość, to wydobywają, zarabiają, dają ludziom pracę i płacą podatki. Prawie wszyscy są zadowoleni. Prawie, bo ci najmniej zadowoleni mieszkają akurat poza USA😀

  3. Z pewnością zadowoleni są akcjonariusze firm wydobywających gaz łupkowy. czy wszyscy, zdecydowanie nie ale za to robi się wszystko żeby ich głos nie dotarł do opinii publicznej oraz robi się wszystko aby ośmieszyć wyniki niezależnych badań pokazujących szkodliwość całego procesu. Koncentruje się pan jedynie na tym co dzieje się na dużych głębokościach a tego nie da się w prosty sposób udowodnić. natomiast pomija pan zupełnie to co się dzieje lub może się zdarzyć z płuczką i silnie zanieczyszczonym płynem powracającym z otworu na poziomie gruntu. Z przechowywaniem skażonej wody włącznie. Wypadki się zdarzały i zdarzają i jest to faktem. Wody gruntowe w wielu miejscach zostały zanieczyszczone i to też jest faktem. Tak więc twierdzenie w żywe oczy że technologia jest sprawdzona i w pełni bezpieczna jest co najmniej robieniem ludziom wody z mózgu.

    Oczekiwanie 10 lat miałem na myśli od dnia dzisiejszego a nie od początku wierceń w stanach. okres dziesięciu lat jest zdecydowanie zbyt krótki aby poznać wszystkie potencjalne i realne zagrożenia. Sprawa jest zbyt kontrowersyjna i zbyt niebezpieczna abyśmy mogli pozwolić sobie na luksus pochopnego działania. Za co najmniej dziesięć lat, jeśli okaże się, że faktycznie nie ma więcej poważnych incydentów związanych z wydobywaniem gazu łupkowego, jestem skłonny się z panem zgodzić. Jak na razie sygnały płynące ze stanów nie potwierdzają pańskiego optymizmu. koniec kropka.

    • robi się wszystko aby ośmieszyć wyniki niezależnych badań pokazujących szkodliwość całego procesu.
      A gdzie mógłbym przeczytać o tych niezależnych badaniach? Masz jakieś linki, tytuły publikacji?
      Wypadki się zdarzały i zdarzają i jest to faktem. Wody gruntowe w wielu miejscach zostały zanieczyszczone i to też jest faktem.
      Tak, średnio jeden przypadek na kilka tysięcy. W dodatku o bardzo minimalnym wpływie na środowisko, jedynie lokalnie i krótkoterminowo. Chyba, że masz dowody, które podważą moją tezę.
      okres dziesięciu lat jest zdecydowanie zbyt krótki aby poznać wszystkie potencjalne i realne zagrożenia.
      I jest to tylko pańskie stwierdzenie, bo jak już panu pokazałem, amerykańskie stanowe organizacje ochrony środowiska nie widzą powodów, aby zabronić wydobycia gazu łupkowego.

  4. Oczywiście że amerykańskie stanowe organizacje ochrony środowiska nie widzą powodów, aby zabronić wydobycia gazu łupkowego. Ale pomija się fakt, że te organizacje tańczą jak im organizacje i politycy zagrają. A wszyscy grają na tę melodię, ponieważ już teraz amerykanie trzy razy więcej ropy konsumują niż są w stanie wydobyć na swoim terytorium.

    Społeczeństwo raczej nie chce słyszeć o zmniejszeniu swojego standardu życia w związku z czym są bardzo silne naciski polityczne i ekonomiczne aby kontynuować kontrowersyjne i niebezpieczne sposoby wydobycia surowców energetycznych.
    Poza tym korporacje nie ominą okazji na dobry zarobek.

    Dodatkowo chyba już tylko małe dzieci wierzą w to, że oficjalnie podawane w stanach informacje są w pełni wiarygodni. machina propagandowa i dezinformacyjna działa tam pełną parą (nie tylko w przypadku prowadzonych przez stany wojen).

    Koniec końców, nie ufałbym tak ślepo w to co głoszą amerykańskie organizacje a raczej lepiej ufać swojemu zdrowemu rozsądkowi.

    Pisze, pan, że ma miejsce jeden wypadek na kilka tysięcy. Chciał pan napisać, zgłaszany jest jeden przypadek na kilka tysięcy i to tylko wtedy, gdy jest on na tyle poważny, że nie da się go zatuszować. Dodatkowo, jest to żadna pociecha dla mieszkańców, żyjących w okolicy takich nieszczęśliwych wypadków. Ważne są nie tylko spektakularne wypadki ale również suma tych drobnych oraz systematyczne podtruwanie i efekt kumulacji zanieczyszczeń.

    Podobnie jak ma to miejsce w przypadku zanieczyszczeń pól pestycydami.
    Ciekawym przypadkiem jest masowe wymieranie pszczół. Okazuje się, że pszczoły hodowane w mieście (tak, to jest możliwe) mają się o wiele lepiej od tych, hodowanych na terenach rolniczych.

    Wiem, że pan jest niewrażliwy na kwestie ochrony przyrody, ale dodanie kolejnej potężnej cegiełki do ogólnego zanieczyszczenia naszych terenów zielonych z pewnością nikomu nie wyjdzie na dobre, również panu. Nie pomogą ani panu ani pańskiej rodzinie pieniądze które pan zarobi w tym interesie.

    Życzę powodzenia i zdrowego obiadu.

  5. Panie Pedro uważam że ma pan całkowitą rację a skutki mogą być nieodwracalne Po co się śpieszyć przecież nasz rząd już podpisał długie umowy na gaz i do 2030 nie zabraknie nam go Ale to nawet nie o to chodzi bo zniszczyć coś można w chwilę a już teraz naszym dzieciom zostawiamy hałdę śmieci a po tym wydobyciu jeszcze szambo zamiast rzek Nam nie wolno wylać wody po praniu na ziemię a im w imieniu prawa będzie można miliony litrów zanieczyszczeń wpuścić w samo serce naszego ekosystemu Gdzie tu logika Czyżby wszystkie kraje które wstrzymały wydobycie były głupie a jedyna polska obstająca przy tym pomyśle mądra A może to powtórka z ACTA My jako naród nie pozwolimy na to by okradziono nas z dóbr naturalnych Jeden z forumowiczów pisał że da nam to pracę a inny mu mądrze odpisał że budowanie rakiet jądrowych też dało pracę ale czy to wystarczający powód

  6. Ja rowniez zgadzam sie z Pedro w 100%! Choc dziwnie czuje sie piszac to na tym „blogu sponsorowanym”😉 Bez urazy, ale Panie Jakubie – stawia pan sprawe jasno: lobbuje pan za gazem lupkowym i OK, to pana prawo i pana praca. Przynajmniej nie stara sie pan bardzo wrzucac tego pod plaszczyk obiektywizmu – jest pan na tyle subiektywny, ze od razu wszystko jest jasne😉

    A wracajac do tematu – w *kazdym* kraju (rowniez, albo przede wszystkim w USA!) w ktorym wydobywa lub chocby poszukuje sie gazu lupkowego istnieja kontrowersje, glosy przeciwko, doniesienia spolecznosci lokalnych, niezalezne raporty o destrukcyjnym wplywie na srodowisko. Sa tez inicjatywy spoleczne i polityczne majace na celu uporzadkowanie faktow i mitow, przez niezalezne badania – niestety maja nieporownywalnie mniejsze budzety niz korporacje przeciwko ktorym wystepuja… Niestety zyjemy w czasach, w ktorych racje ma ten, kto glosniej krzyczy….

    Prosze wiec nie sugerowac ze „prawie wszyscy sa zadowoleni”, bo zadowoleni sa tylko Ci, ktorzy na gazie lupkowym zarabiaja, a na dodatek mieszkaja w bezpiecznej odleglosci od miejsc poszukiwan/wydobycia. Co wiecej, sa kraje w ktorych ustawowo zakazano poszukiwania gazu lupkowego. Ktokolwiek beztrosko twierdzi, ze to jest bezpieczne, ma same plusy i wszystko gra, delikatnie mowiac – jest w duzym bledzie.

    Zapraszam, najlepiej z rodzina, na wczasy na Roztocze – beda tanie domki do wynajecia w poblizu odwiertow. Tylko korzystac – przeciez to bezpieczne😛

    • Cyt.:
      „Niestety zyjemy w czasach, w ktorych racje ma ten, kto glosniej krzyczy….”
      W rzeczy samej. Przeciwnicy gazu łupkowego nie mają żadnych dowodów na swoje tezy, dlatego krzyczą tak głośno, jak tylko mogą w nadziei, że ktoś się na to nabierze.

  7. Panie Jakubie, gdyby tylko przeciwnicy gazu głupkowego mieli takie sztaby prawnikow za plecami oraz takie budzety na propagande jak korporacje poszukujace i wydobywajace g.ł. – juz dawno wszystkie odwierty bylyby zamkniete, a gaz łupkowy zdelegalizowany! Taka jest prawda. Albo odwraca pan kota ogonem, albo nie zrozumial Pan metafory – przez „glosne krzyczenie” mialem na mysli korporacyjny lobbying wsrod politykow i mediow oraz sponsorowanie nieobiektywnych badan nad szkodliwoscia g.ł., za tym wszystkim stoi kasa, ktorej niestety przeciwnicy g.ł. nie maja. Dlatego ich glowna bron to nie propaganda, a FAKTY – m.in. relacje osob, ktore przez lata mieszkaly w okolicy odwiertow i widzialy jak nieodwracalnie zmienil sie krajobraz oraz – przede wszystkim – jak pogorszylo sie ich zdrowie. Nie bez powodu niektore kraje europejskie zabronily wydobycia g.ł. – pozniejsze naprawianie szkód byloby bardziej kosztowne, niz ewentualne zyski energetyczne! Ja sie po prostu boje, ze kolejny raz, przyslowiowy Polak bedzie madry PO szkodzie. Cieszmy sie z nowych technologii i rozwiazan energetycznych, ale patrzmy na rece korporacjom. Bo od swojego zarania daly nam duzo wiecej powodow, zeby im nie ufac, niz zeby ufac. Prosta, racjonalna matematyka. Pozdrawiam.

    • „FAKTY – m.in. relacje osob, ktore przez lata mieszkaly w okolicy odwiertow i widzialy jak nieodwracalnie zmienil sie krajobraz oraz – przede wszystkim – jak pogorszylo sie ich zdrowie.”

      A ma pan namiary (linki, tytuły publikacji) do tych faktów? Dlaczego żaden przecinik gazu łupkowego nie jest w stanie podać mi wiarygodnych dowodów na te fakty?

      „Albo odwraca pan kota ogonem, albo nie zrozumial Pan metafory – przez “glosne krzyczenie” mialem na mysli korporacyjny lobbying wsrod politykow i mediow oraz sponsorowanie nieobiektywnych badan nad szkodliwoscia g.ł., za tym wszystkim stoi kasa, ktorej niestety przeciwnicy g.ł. nie maja.”

      Za to kasę mają amerykańskie stanowe i federalne instytucje stojące na straży przestrzegania prawa i ochrony środowiska. I te organizacje swoimi badaniami m.in. obaliły bzdury z Gaslandu. Natomiast „niezależne” badania, przeprowadzane m.in. przez pracowników Cornell University, kapitulują pod oskarżeniami o ich nierzetelność.
      Wbrew temu co głoszą przeciwnicy gazu łupkowego, to merytoryczna dyskusja w USA trwa cały czas. Problem w tym, że ich argumenty albo obala EPA, albo padają w wyniku nierzetelności ich badań. Dlatego jedyno co im pozostaje to głośno krzyczeć i kłamać – może ktoś da się nabrać. Tak jak sołtys Rogowa w ubiegłym roku – oskarżył Geofizykę o zanieczyszczenie mu studni, a po badaniach okazało się, że zawinili sami rolnicy poprzez nieumiejętne stosowanie nawozów naturalnych: https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2012/02/01/komunikat-ministerstwa-srodowiska-w-sprawie-nieprawdziwej-informacji-o-zanieczyszczeniu-wody-w-studniach-w-rejonie-rogowa-i-ornatowic/

    • Panie Jakubie, linkkow jest mnostwo, glownie po angielsku – Google pokazuje miliony wynikow. Jesli czegos nie ma w TV to nie znaczy ze nie istnieje😉 Kilka pierwszych z brzegu z Google’a:
      http://www.oleantimesherald.com/editorial/article_a2d52808-815d-11e0-9729-001cc4c002e0.html
      http://www.btlonline.org/2010/seg/101126bf-btl-fisher.html
      http://washingtonindependent.com/107893/gas-from-fracking-damages-climate-more-than-coal-says-study
      http://www.ewg.org/gas-drilling-and-fracking
      http://www.laprogressive.com/fracking-health-impact/
      http://www.marcellus-shale.us/road_damage.htm
      i jeszcze taka prosta prezentacja: http://dangersoffracking.com/ – zapraszam do polemiki z tymi FAKTAMI.

      Prosze tez w zamian o link do konkretnego materialu obalajacego „bzdury” Gaslandu – ja sie z takim nie spotkalem! Owszem, mozna powiedziec ze Gasland jest jednostronny, ale tak samo jednostronne sa kampanie korporacji gazowych! Zadna z nich nie przyznala, ze moga/bywaja problemy, ze jest to ryzykowna gra itd. Ida w zaparte, ze wszystko jest super i nieszkodliwe. Przeciez nie trzeba byc fachowcem, zeby domyslec sie, ze te wszystkie miliony ton chemikaliow pompowanych w ziemie nie sa dobre! Bez przesady!

      Owszem, oceny wielu instytucji i wyniki wielu badan sa optymistyczne. Ciekawe tylko, jak wiele z nich jest sponsorowanych przez samych zainteresowanych – bylo juz wiele takich przypadkow i dla mnie to wystarczajaco podwaza wiare w czyste intencje korporacji… Na nawet na chlopski rozum: prosze mi pokazac odwiert, ktory jest w poblizu domu ktoregos z bosow korporacji? Moze kupuja tam ziemie i domy po ludziach, ktorzy stamtad uciekaja? Nie sadze… Ich entuzjazm i optymizm tych wszystkich „fachowcow” przypomina mi reklamowanie papierosow przez lekarzy – co bylo powszechne jeszcze w latach 50-60-tych. I wszystko bylo cacy, dopoki nie okazalo sie, ze ta banda oszolomow krzyczacych o szkodliwosci palenia tytoniu ma racje!

    • Jeżeli choć pobieżnie przejrzy Pan moją stronę, to zorientuje się, że nie opieram się na doniesieniach medialnych, a dowodach namacalnych. Ja wiem, że informacji o rzekomych zanieczyszczeniach spowodowanych szczelinowaniem hydraulicznym jest mnóstwo w internecie. Ale ja nie prosiłem o informacje. Ja proszę o FAKTY. FAKTY, czyli DOWODY. A dowodem nie jest historyjka opowiedziana dziennikarzowi przez kogoś tam. Dowód to badania, raporty, rzetelne, naukowe podejście. Co do pańskich linków:

      Link 1 i 2 – żadnych dowodów tylko powielanie historyjek z Gaslandu. Na temat tych gaslandowych historyjek wypowiedziałem się tutaj: https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/07/13/gasland-mity-i-klamstwa-cz-3/

      link 3 – odnosi się do opracowania Roberta Howartha z Cornell University. Opracowanie to zostalo dosłownie zmiażdżone krytyką za nierzetelność: http://www.energyindepth.org/new-study-debunks-cornell-ghg-paper-again/
      albo tutaj:
      http://www.energyindepth.org/cornell-response-to-cornell-none-of-these-conclusions-are-warranted/

      link 4 – nie ma tam podanych żadnych dowodów na to, że szczelinowanie hydrauliczne przyczyniło się do jakichkolwiek zanieczyszczeń i szkód. Natomiast odpowiadając na tytuł strony „What you need to know about fracking” lepiej udać się na strony internetowe tych, którzy stają na straży ochrony środowiska, np. EPA. Bardzo dobrym przykładem jest strona Pennsylvania Department of Environmental Protection: http://www.portal.state.pa.us/portal/server.pt/community/marcellus_shale/20296
      W końcu najwięcej zgłoszeń rzekomego negatywnego wpływu szczelinowania na środowisko pochodzi właśnie z Pensylwani.

      link 5 – znowu gaslandowe historyjki (Dimock). Na pozostałe opracowania łatwo znaleźć odpowiedź na stronie http://www.energyindepth.org. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwisko autora opracowania i dostanie Pan ripostę. Np. na opracowanie Bamberger – Oswald: http://www.energyindepth.org/cornell-veterinarians-go-into-beast-mode-on-shale/
      Fragmenty opisujące faktyczne zanieczyszczenia odnoszą się jedynie do wypadków awaryjnych, a nie wynikających z zastosowania technologii szczelinowania hydraulicznego (analogicznie: urwanie się paska rozrządu w samochodzie nie oznacza, że silnik samochodowy jest niebezpieczny w użytkowaniu).

      link 6 – chce mi pan powiedzieć, że uszkodzenia dróg to wynik technologii wydobywania gazu łupkowego? A czy autorzy tych zdjęć informują Pana, że po zakończeniu prac drogi są naprawiane?

      link 7 – pan na serio traktuje tę prezentację?

      W zamian miażdżąca krytyka Gaslandu:
      1) trzy częściowy cykl mojego autorstwa, proszę to traktować jako wprowadzenie: https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/06/27/gasland-mity-i-klamstwa-cz-1/
      2) cykl ten oparłem przede wszystkim o materiały ze strony http://www.energyindepth.org
      zwłaszcza o to opracowanie: http://www.energyindepth.org/wp-content/uploads/2011/11/Debunking-Gasland.pdf
      3) polecam również obszerne opracowanie naszego Państwowego Instytutu Geologicznego nt. „polskiego gaslandu”: http://www.pgi.gov.pl/pl/surowce-mineralne-lewe-kopalnia/4075-ten-straszny-gaz-lupkowy
      4) „na deser” proponuję przeczytać informację przedstawiającą stanowisko Ministerstwa Środowiska w sprawie propagandy Gaslandowej: http://www.mos.gov.pl/artykul/4349_pozostale_informacje_prasowe/16275_nie_dla_propagandy_br_ms_stawia_na_rzetelna_informacje_na_temat_gazu_lupkowego_i_przedstawia_stanowisko_w_sprawie_filmu_gasland_kraj_gazem_plynacy.html

    • Panie Jakubie, robi sie z tego dyskusja religijna – ja nie bede Pana przekonywal, ze bardziej kocham swojego boga, niz pan swojego… Staram sie komentowac na bloga takich jak panski z poczucia obowiazku i dla podania alternatywnych informacji, w tym np wczesniejszych linkow. Bez urazy, ale panski blog nie wydaje mi sie do konca obiektywny i nie wierze, ze nie jest Pan zwiazany z „branza” w zaden sposob. I to jest OK, panska karma, a ja pewnie jestem paranoikiem😉 Natomiast mam prawo nie ufac korporacjom, patrzec im na rece na podstawie wielu dowodow, z ktorymi sie spotkalem.

      Nie wierze tez w obiektywnosc podanych przez pana kontr-opinii. Wiekszosc zrodel to niestety instytucje bezposrednio zainteresowane wydobyciem gazu i otwarcie przyznajace sie do kibicowania zajmujacym sie tym procederem firmom i nie blokowania ich dzialan. Z PGI i MOS na czele – niestety. To jest dokladnie efekt lobbingu, o ktorym pisalem wczesniej. Jego skala jest niewiarygodna, ale mysle, ze dobrze Pan o tym wie😉

    • Z mojej strony nie ma żadnej dyskusji religijnej, tylko powowływanie się na fakty, dowody i badania amerykańskich instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. To nie są organizacje religijne opierające się o święte pisma czy proroctwa. Zresztą, myślę, że już się pan zorientował, że moja strona dedykowana jest tylko faktom, stąd mnogość odwołań i linków (m.in. do badań EPA i instytucji stanowych – patrz: dyskusja o Gaslandzie).

      Pan natomiast chce wierzyć we własną wersję. Pan chce wierzyć, bo dał się „przekonać” szarlatanom takim jak Josh Fox od Gaslandu. To niemiłe uczucie przyznać przed sobą, że dało się zwieść. Dlatego będize pan pisał „Nie wierze tez w obiektywnosc podanych przez pana kontr-opinii.” Problem w tym, że to nie są moje opinie. To są opinie fachowców – wiertników, geologów, badaczy. I nie chodzi tu o wiarę, bo wierzyc to ja mogę w Boga. Zatem jesli nie przekonuja pana badania fachowców i opinie instytucji stojących na straży ochrony środowiska, a wierzy pan filmowym historiom nakręconym przez reżysera teatralnego, to niestety, ale nie znajdziemy wspólnego języka.

      PS. moja „przygoda” z gazem łupkowym zaczęła się właśnie od przypadkowego obejrzenia filmu Gasland dwa lata temu. Tyle, że ja coś o branży gazowniczej wiem, bo w niej pracuję. Zacząłem drążyć temat i zbierać informacje, czego owocem jest ten blog – zbiór faktów i odnośników do merytorycznych opracowań. To, czy pan lub kto inny uwierzą mi, jest mało istotne dla mnie. Nie jestem stworzony, aby nawracać ludzi i nie poczuwam się do roli eksperta. Są lepsi ode mnie, a ja ich tylko cytuję😀

      Aha, nie jest pan pierwszym zarzucającym mi nieobiektywność. To i tak nic; sugerowano mi już bycie częścią „lobby gazowego”, chodzenia na postronku amerykańskich koncernów i bycie sponsorowanym przez wiadomo kogo😀

    • „Tyle, że ja coś o branży gazowniczej wiem, bo w niej pracuję. ”

      Dziekuje za szczerosc, to stwierdzenie podsumowuje zgrabnie nasza dyskusje🙂

      I niech pan juz nie wyciaga tego nieszczesnego Gaslandu – przyznam sie szczerze, ze nie widzialem tego filmu, ale skoro tak Pan reklamuje, to chyba w koncu obejrze🙂 Jest wystarczajaco wiele innych zrodel informacji. Szanuje ten film za to jak pomogl naglosnic kontrowersje wokol g.ł. Ciekawe, ze nikt nie wpadl na pomysl filmu, ktory zmiazdzylby Gasland: slawa, pieniadze, oscar – murowane! A do tego jaka chwala za wyjawienie ludzkosci prawdy o bezpiecznych odwiertach i dobroczynnym ich wplywie na nasze zdrowie i srodowisko! Tylko wydaje mi sie, ze musialby sie za to zabrac dobry rezyser od Science Fiction (z naciskiem na Fiction).

      Problem w tym, ze na kazdy argument jednej strony, gotowy jest kompletnie przeciwny drugiej strony – dlatego nazwalem to dyskusja religijna… Pod kazdym takim argumentem podpisuja sie badacze, fachowcy, itp. Efekt jest taki, ze decyzja sprowadza sie do wlasnego rozsadku i osadu. Dla mnie sprawe przesadza fakt, ze po jednej stronie mamy racje gigantycznych korporacje, a po drugiej racje zwyklych ludzi… Takich konfliktow bylo juz wiele w historii i nie pamietam jednego, w ktorym opowiedzialbym sie po tej pierwszej stronie. Sprawa gazu łupkowego nie jest wyjatkiem. Chcialbym zyc w czasach, w ktorych korporacje dbaja o zwyklych ludzi, ich zdrowie, o srodowisko naturalne, nie sa przylapywane na przekupstwach i lobbowaniu, sa otwarte i szczere w swoich intencjach, nikt im nie zarzuca ukrywania faktow, itd itp. Niestety, tych czasow jeszcze nie widac nawet na horyzoncie, ale trzymam kciuki!

    • „Dziekuje za szczerosc, to stwierdzenie podsumowuje zgrabnie nasza dyskusje”

      Od początku istnienia tej strony nie kryję tego kim jestem i czym zajmuję się zawodowo. Krótką notkę o autorze znajdzie Pan tutaj: https://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/o-autorze/

  8. W Polsce zabieg szczelinowania wykonuje się od ponad 40 lat i jakoś nikt do tej pory nie cierpi z tego powodu. A PIG i MOS są od tego aby tego pilnować, w końcu za to dostają kasę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s